W piątek, po długich obradach, parlament Francuski uchwalił symboliczny, 75 procentowy podatek dla osób zarabiających ponad milion euro rocznie. Wysokie opodatkowanie najbogatszych ma obowiązywać dwa lata. Zapłaci go ok. 1500 osób, co spowoduje wpływ do budżetu państwa rzędu 210 mln euro rocznie. Rozwiązanie to było zapowiedziane podczas kampanii wyborczej obecnego prezydenta Francji Francoisa Hollande'a.

 

Strach inwestorów

Podniesiono głosy sprzeciwu – szefowa związku pracodawców francuskich Laurence Parisot obawia się, że takie rozwiązanie grozi masowym odpływem inwestorów i szefów firm do krajów o łagodniejszym opodatkowaniu. W podobnym tonie wypowiada się były minister w rządzie Nicolasa Sarkozy'ego,  Eric Woerth – spowoduje to, według niego, wielki paradoks: opodatkowuje się w wielkim stopniu niewielką kategorię ludzi, co przyniesie bardzo mało i prawdopodobnie zmusi część z nich do ucieczki.

Raje podatkowe

Tylko gdzie uciekać? Ostatnio podatki dla osób najbogatszych obniżono znacznie w Anglii. Na zapowiedź podwyższenia podatku we Francji, już w czerwcu premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział żartobliwie, że chętnie rozwinie czerwony dywan i przyjmie francuskie przedsiębiorstwa. Jak przedstawia się sytuacja podatkowa na świecie? Na Cyprze warto mieć spółkę holdingową. Holding łączy wszystkie interesy w rodzimym kraju, a poszczególne biznesy prowadzi się za pomocą specjalnych spółek operacyjnych. Sprzedaż udziałów w spółkach zależnych jest zwolniona z podatku, dopóki kapitał przedsiębiorstwa pracuje na Cyprze. W Luksemburgu od podatku zupełnie zwolnione są dywidendy. Co dalej? Z podatkowych rajów unijnych można spokojnie przelać pieniądze do rajów egzotycznych – z Holandii na Antyle Holenderskie, z Cypru na Brytyjskie Wyspy Dziewicze i dalej na Kajmany. 

Polska wita Francję

Na tle nowych francuskich wytycznych podatkowe rozwiązania w Polsce wcale nie przedstawiają się tak źle. Być może nasz kraj także skorzysta na strachu francuskich przedsiębiorstw. Na dzień dzisiejszy nie pozostało nam nic innego, jak tylko wziąć przykład z Davida Camerona i zaprosić serdecznie wszystkie francuskie firmy marketingu sieciowego do inwestycji w Polsce i przenoszenia tutaj swoich centrali.

Martyna Ubych

 

Źródło: www.wnp.pl