27-28 lutego w Hotelu Warszawianka położonym nad malowniczym Zalewem Zegrzyńskim odbyła się konferencja biznesowego przedsięwzięcia weeCONOMY. Wydarzenie było zaledwie preludium wielkiego eventu zaplanowanego na koniec kwietnia – weeSENSATION. Podczas kwietniowego „sensation” zostanie ogłoszona sensacja, która zaskoczy nawet wytrawnych netwokerów. Ale nie wyprzedzajmy zdarzeń. Zatrzymajmy się na chwilę w Hotelu Warszawianka, bo tam również działy się rzeczy widowiskowe. Specjalne szkolenie dla współpracowników wee przygotował i poprowadził nie kto inny, jak znany w branży Michael Strachowitz  – znawca z zakresu budowy i funkcjonowania biznesu MLM na świecie, który karierę w marketingu sieciowym rozpoczął w roku 1977. Na konferencji przemawiał założyciel firmy, Cengiz Ehliz oraz Vice President of Sales, Waldemar Manhart. Dzisiaj zapraszamy  na relację z wydarzenia!

170 rynków w 2017 roku…


Firma FlexCom (dzisiaj znana pod marką weeCONOMY)* rozpoczęła swoją podróż w 2010 roku. Już w 2013 określono biznesową tożsamość przedsięwzięcia, a wielkie plany, by wejść w marketing internetowy i mobilny pierwszy raz ujrzały wtedy światło dzienne. Aktualnie Flexcom ma około 25 tysięcy punktów handlowych zrzeszonych w sieci wee na całym świecie oraz 6 milionów aktywnych klientów. A to dopiero początek! Wartość przedsiębiorstwa jest szacowana na 382 miliony Euro, ale tak naprawdę wee przygotowuje się dopiero do intensywnej ofensywy. Teraz, po kilku latach, nastąpił moment, kiedy idea wee zaczyna rozkwitać tak, jak życzył sobie wizjoner, Cengiz Ehliz. Właśnie on stanął jako pierwszy za konferencyjną mównicą.

Uważam, że teraz jest moment, w którym świat powinien zmienić myślenie. Ale nie spotkaliśmy się tu po to, by wpłynąć na zmianę świadomości całego otoczenia. Zacznijmy od siebie. Dzisiaj chodzi o nasze hasło, naszą wielką wizję i misję […]. Jestem tu dzisiaj po to, aby osobiście spotkać się z Wami, prawdziwymi pionierami

– tymi słowami konferencję otworzył założyciel firmy, Cengiz Ehliz.

Celem zarządu firmy, jak podkreślał Cengiz Ehliz, jest wyłonienie w Polsce 100 Dyrektorów Narodowych w 2016 roku.

Chcemy Was wspierać na drodze do sukcesu, bo nasz cel zrealizuje się dopiero, kiedy zaczną realizować się Wasze. A celem tej konferencji, tego dwudniowego spotkania jest uświadomienie Wam, co teraz powinniście robić, jak powinien wyglądać Wasz plan dochodów i osiągnięć. Wciąż stoimy na początku naszej drogi, ale są wśród Was pionierzy, którzy przetarli pierwsze szlaki. Spójrzcie na Waldemara Manharta – to największy, pozytywny szaleniec wśród Was, nie znam drugiego tak walecznego człowieka jak on.

W zeszłym roku firma przeprowadziła wiele zmian. W 2016 roku wee chce podbić 25 krajów, a w 2017 zamierza wejść na 170 rynków.

Jak zamierza to zrobić? Co chce dać światu? Posłuchajcie!


Obecnie statystyczny mieszkaniec Europy ma w swoim portfelu 6,7 czy nawet 8 kart stałego klienta z różnych punktów handlowych i usługowych. Każdy wolałby ograniczyć się do jednej, to oczywiste. Każdy chciałby znaleźć się w systemie, w którym taka jedna, jedyna karta umożliwiałaby dokonywanie zakupów zarówno online i offline za zdobyte punkty partnerskie. Klient nie chce zbierać gadżetów, próbek, prezentów – wolałby w zamian realną formę zapłaty. To właśnie proponuje dzisiaj wee.

Dzięki weeCard klient może zyskiwać na swoich codziennych zakupach bez konieczności posiadania smartfona. Na swojej darmowej karcie ma zamieszczony kod, który jest skanowany przy każdej transakcji. W trakcie zakupów, w punktach akceptujących aplikację wee, otrzyma zwrot pieniędzy w postaci Wees. Ile uzbierał Wees może sprawdzić na stronie internetowej lub bezpośrednio w punkcie handlowym, w którym dokonuje zakupów. Jeżeli ma odpowiednią liczbę Wees może je wykorzystać bezpośrednio do wykonania całej płatności.

Wyobraźcie sobie sytuację: miasto Rybnik, 140 tysięcy mieszkańców, a wśród nich 70 tysięcy korzysta z wee. Firma pozyskuje 10 tysięcy punktów handlowych – głównie małych i średnich przedsiębiorstw. Miasto jest zamknięte w systemie. Czy wtedy konkurencja ma jakąkolwiek szansę? Obojętnie, kto nie przyszedłby z ofertą, właściciel punktu powie – „Ja mam weeCONOMY. Jestem podłączony do sieci, a ponad połowa mieszkańców ma naszą kartę. Dziękuję za ofertę, ale nie skorzystam”. To pierwsza firma na rynku, która daje możliwość czerpania dochodów pasywnych nie tylko swoim bezpośrednim współpracownikom, ale również punktom handlowym.

Obecnie działa wee 1.1, ale jesteśmy w trakcie tworzenia wee 2.0. Nasz zespół informatyków w Berlinie osiągnął w końcu to, nad czym my pracowaliśmy przez trzy ostatnie lata! Jednym z założeń wee 2.0 jest szybka rejestracja klienta, która następuje dopiero w momencie, kiedy klient chce wypłacić środki z wee. Wcześniej, zbierając punkty na kartę, nie musi dokonywać rejestracji. Przygotowujemy również szereg konkursów dla naszych klientów, które zachęcą ich do zbierania punktów wee. Nie będą musieli ich wydawać – będą mogli wymienić je na wycieczkę, telewizor czy sztabkę złota

opowiadał Cengiz Ehliz.

Już dzisiaj jesteśmy największą społecznością konsumencką w Europie. A wszystko to oparte o jedną kartę, jedną aplikację. Zawirusujmy całą Polskę ideą wee!

– tak podsumował pierwszą część konwentu Vice President of Sales, Waldemar Manhart.

Stand Up For The Champions


Po bloku konferencyjnym Cengiza Ehliza i Waldemara Manharta dumni liderzy odebrali certyfikaty akcyjne, a wraz z nimi sygnety, świadczące o tym, że stają się akcjonariuszami firmy. Były uściski dłoni, łzy wzruszenia i chwile dla fotoreporterów, a także brawa w rytm muzyki: „Stand Up For The Champions”. Każdy z obecnych uczestników otrzymał też pakiet konferencyjny, na który składał się profesjonalny plan marketingowy i ulotki zapraszające na kwietniowy event.

Okiem mentora i lidera


Liderzy firmy byli zachwyceni wystąpieniem właściciela oraz gorącą atmosferą na sali szkoleniowej. Czuli się wyróżnieni również z innego powodu – firma zaprosiła na drugi dzień konferencji w roli szkoleniowca samego Michaela Strachowitza! O czym opowiadał ten prawdziwy mentor biznesu MLM?

O statystyce! Tak, tak, statystyka…  Właśnie ona mówi nam, że należy zasponsorować 3 osoby, aby jedna z nich chciała z nami pracować. Jedna trzecia osób, z którymi podpiszecie umowę, nie będzie robiła nic – nigdy więcej ich nie zobaczycie. Słyszeli, że w marketingu sieciowym można zostać bogatym, ale nie wiedzieli, że w tym systemie trzeba pracować. Podpisują umowę, kupują pakiet, wracają do domu, zaczynają czytać broszury. I wtedy przekonują się, że trzeba dużo pracować. Jedna trzecia z trzech zrekrutowanych osób pracuje tylko wtedy, kiedy ma ochotę. Jedna trzecia będzie pracować regularnie – to ludzie, na których można polegać, ale nie znaczy to, że będą naprawdę dobrzy. Dobre osoby to zaledwie 10 procent tych, z którymi podpisujecie umowy. Więc wniosek jest taki: jeżeli chcemy mieć 25 liderów z prawdziwego zdarzenia, naszym zadaniem jest podpisanie umowy z 250 osobami. Aby podpisać z nimi umowę, należy pokazać biznes 1000 osób. Jak to zrobić? Wystarczy pokazywać biznes jednej osobie dziennie przez tysiąc dni. To tyle, ten biznes jest naprawdę aż taki prosty. Pamiętajcie, żeby odkryć 25 książąt, niestety, trzeba pocałować bardzo dużo żab. Ale z pewnością się opłaci.

A jak konferencję odebrali liderzy, którzy już wiedzą, że praca jest podstawą sukcesu? Zobaczcie sami:

Krystyna Jędrzejczak, Bydgoszcz:

Sam założyciel firmy – Cengiz Ehliz, to człowiek, który jest profesjonalnym coachem i wizjonerem, dlatego sposób, w jaki przedstawia wizje swojego biznesu jest nieporównywalny do żadnego innego przekazu. Goście z mojej grupy, liczącej 70 osób, są pod wielkim wrażeniem. Niewątpliwie dało to sporego powera do dynamicznego działania i rozwoju!

Robert Ciesielski, Poznań:

Moje wrażenie jest bardzo pozytywne, ponieważ takie spotkania firmowe dają nam, franczyzobiorcom, pogląd na to, co firma chce robić w przyszłości. Firma traktuje nas poważnie, bo przedstawia plany, mówi o swoich poprzednich błędach, które równocześnie naprawia. Informuje o projekcie, który ma się zacząć w tym roku w Europie, przedstawia wytyczne i strategie.

Krzysztof Szczepanik, Bielsko Biała:

Pobyt był niezwykle udany, a atmosfera na sali niesamowita. W oczy rzucało się dużo nowych twarzy, co potwierdza słuszność idei rozwój firmy. Chciałbym jeszcze powiedzieć coś na temat ośrodka usytuowanego w centralnej Polsce – Warszawianki niedaleko Warszawy – to kompleks hotelowy ze SPA, wspaniałe miejsce konferencyjne i spotkaniowe.

Co takiego innowacyjnego jest w wee? Przekonajcie się sami 23 kwietnia w Hotelu Warszawianka. Zapis na konferencję weeSENSATION: www.weesensation.com

Produkty MLM

*Struktura firmy:

  • weeCONOMY Group AG – główna spółka zarządzająca
  • weeCONOMY AG – spółka córka, jako platforma dla klientów i punktów handlowych
  • FlexCom International AG, FlexCom Europe GmbH – spółki córki odpowiedzialne za dystrybucję