14 maja Roboclean Poland zainicjował nowy program marketingowy dla swoich przedstawicieli. Najlepsi sprzedawcy będą mogli zakosztować egzotyki z prawdziwego zdarzenia na dwutygodniowej wycieczce, spędzić super-weekend w SPA z osobą towarzyszącą, wygrać cenną nagrodę rzeczową, a nawet  – niczym bohaterowie filmu „Szybcy i wściekli” – spróbować swoich sił w prowadzeniu sportowego auta.

Redakcja „Alterbusiness.info” odwiedziła firmę Jaar z Gdańska, która działa jako jedno z najlepszych biur dystrybucyjnych organizacji Roboclean Poland. To tam dowiedzieliśmy się o organizowanych przez firmę konkursach. Przyjrzeliśmy się z bliska wielofunkcyjnym urządzeniom czyszczącym Roboclean, wywołującym ostatnio niemały szum medialny*. Redaktor naczelna uczestniczyła w prezentacji urządzenia w domu klienta. Rozmawialiśmy z właścicielem biura Arkadiuszem Paczkowskim oraz przedstawicielami – zarówno tymi rozpoczynającymi swoją przygodę ze sprzedażą bezpośrednią, jak i rasowymi sprzedawcami zarabiającymi wielokrotność średniej krajowej. Oto, co odkryła przed nami ta wizyta.

„Pracy poświęcam bardzo dużo czasu…”

W Roboclean Poland spotkamy różne osobowości, nie tylko przebojowych ekstrawertyków, ale też spokojniejszych przedstawicieli, wsłuchujących się w potrzeby rozmówcy i klienta. Jest coś, co ich łączy; to zadowolenie z wykonywanej pracy. Poznaliśmy ludzi, którzy wyróżniają się na tle etatowców wysokimi zarobkami i czterogodzinnym dniem pracy. I coś jeszcze: najlepsi odkryli swoje sprzedażowe „flow”, pasujące do ich naturalnego stylu bycia. Dlatego praca ich nie męczy, zresztą wniosek nasuwa się sam – skoro trwa średnio 4 godziny dziennie, to jak można być zmęczonym?

Wcześniej pracowałem jako przedstawiciel dużych sieci handlowych, ale od kiedy zaczęli zawyżać progi sprzedażowe i zostawała tylko podstawa, praca przestała być opłacalna. Tutaj panuje bardzo klarowny system wynagradzania. Zresztą w jakiej innej pracy mógłbym spędzić przedpołudnie na plaży?

– mówi nam Michał, jeden z przedstawicieli, grając  jednocześnie w piłkarzyki – dostępne w biurze wśród innych atrakcji np. konsoli PlayStation.

Pracy poświęcam bardzo dużo czasu: 3 godziny dziennie plus dojazd. Teraz nie wyobrażam sobie pracowania dla kogoś. Ośmiogodzinny godziny kierat nie jest dla mnie. Poza tym naprawdę nie lubię dzwonić do ludzi [w Roboclean Poland spotkania umawiają asystentki – przyp. red.]. A na pewno nie wstałbym o 8 godzinie. Coś Ci powiem – w tej pracy liczy się najbardziej umiejętność rozmowy z ludźmi

– opowiada wielokrotnie nagradzany za wyniki sprzedażowe przedstawiciel.

– KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ GALERIĘ –

Biznes to nie sprint, to maraton

Do gdańskiego biura Jaar można przyjść właściwie w każdej sprawie – zrelaksować się, porozmawiać z asystentkami i obsługą biura, po radę i pomoc trenera, po materiały. To miejsce, w którym ładuje się akumulatory. Są też cyklicznie organizowane spotkania przedstawicieli; dwa razy w tygodni odbywają się treningi. Czwartkowy (kończący się tradycyjnie pizzą dla wszystkich) oraz poniedziałkowy dla początkujących. Prowadzi je wspomniany już założyciel biura, Arkadiusz Paczkowski, właściciel firmy Jaar.

Marathon man

Arek oprócz tego, że jest: a) świetnym sprzedawcą, b) trenerem przedstawicieli, to: c) biega również w maratonach. Na ścianie jego gabinetu wisi prezent od żony – zdjęcie z biegnącym Arkiem, przygotowane na wzór plakatu filmowego „Marathon Man”. W biznesie też jest prawdziwym maratończykiem – nie zawraca ze świadomie obranej ścieżki, mimo przeciwności. Opowiada nam jak zaczęła się jego przygoda ze sprzedażą:

W latach 90., kiedy jeszcze studiowałem, szukałem pracy na wakacje. Postawiłem wszystko na jedną kartę – sprzedaż bezpośrednią, bo wiedziałem, że tam są pieniądze. […] Dwa miesiące zupełnie mi nie szło, nic nie sprzedawałem. Wiedziałem natomiast, że to jest to, co chcę robić w życiu. W pewnym momencie miałem wybór – albo wlać do baku paliwo, albo jeść. Wybrałem paliwo. […] W końcu trafiłem na przedstawiciela, pana Janusza, który na początku nie chciał mnie zabrać na prezentację. Wyprosiłem, nosiłem mu sprzęt, oglądałem, uczyłem się i zobaczyłem jego sprzedaż. Odkryłem w czym leżał problem; byłem fantastycznym >>pokazywaczem<<, świetnie robiłem prezentację, ale nie potrafiłem sprzedawać. Wtedy, kiedy ja kończyłem, on dopiero zaczynał swój >>taniec<<. Załapałem o co tu chodzi i zacząłem sprzedawać.

Dominikana, Indie, Tajlandia. Dla „słabszych” Turcja i Cypr

Dzisiaj Arkadiusz uczy sprzedaży i motywuje grupę przedstawicieli do działania. Ma świetne narzędzia do tego zadania, takie jak najnowszy program marketingowy markowany przez Roboclean Poland. Na treningu, w którym uczestniczyliśmy, poznaliśmy dokładnie nową petardę motywacyjną firmy. Zwycięzcy konkursów składających się na program marketingowy otrzymają oprócz solidnych wypłat wspaniałe nagrody.

– KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ GALERIĘ –

Najbardziej oczekiwany konkurs, który wywołał prawdziwy entuzjazm, to „Przedstawiciel roku”. Jest o co walczyć; pierwsze miejsce gwarantuje 2 tygodnie z osobą towarzyszącą w jednym z egzotycznych rajów –  na Dominikanie, w Indiach lub w Tajlandii. Za zajęcie drugiego miejsca w konkursie przedstawiciel (również z osobą towarzyszącą) może spędzić 2 tygodnie na Wyspach Kanaryjskich, na Sycyli lub w Maroko. Ostatnie miejsce na podium to tydzień w Turcji, Egipcie lub na Cyprze.

– KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ GALERIĘ –

Drugi z konkursów ogłoszony został pod hasłem „Przedstawiciel kwartału”. Zwycięzca otrzyma nagrodę rzeczową o wartości 1500 zł, laureat drugiego miejsca będzie cieszył się prezentem o wartości 1000 zł, trzecie miejsce to nagroda wyceniana na 800 zł.

Czy to wszystko? Nie! Na wszystkich przedstawicieli, którym w kwartale udało się doprowadzić do 15 sprzedaży, czeka coś specjalnego: super-weekend w hotelu z osobą towarzyszącą.

Prawdziwy entuzjazm wzbudziła następna kategoria: najlepsza 20-tka! Należący do tej kategorii co 6 miesięcy zostaną nagrodzeni uczestnictwem w evencie, który obejmie m.in. jazdę sportowymi samochodami.

Zastanawiamy się – czy to wystarczy, aby osoba, która nie odkryła jeszcze do końca swojego potencjału i dopiero zaczyna swoją przygodę z Roboclean Poland zechciała poświęcić swój czas i zaangażować się, żeby tak jak założyciel biura dojść samemu do sedna? Znaleźć swój sposób na rozmowę z ludźmi? Wystarczył jeden rzut okiem po sali treningowej, na której ogłoszono konkursy – i już wiemy, że tak.


*Dowiedz się więcej na fanpage Roboclean Poland.

Roboclean